Przyszed inspektor, zamkn si z kierowniczk w gabinecie i bardzo krzycza: Mymy powierzyli pani opiek nad tymi sierotami, a jak si pani z tego wywizuje? Jak jest pani matk dla tych nieszczliwych dzieci. Jedna koleanka syszaa przez drzwi. Ale gdzie tu zawinia kierowniczka? Niech pan powie .. No, tak .. Idmy wolniej. 